Jedź bezpiecznie odc. 687 (niebezpieczne polskie autostrady cz. 1){

Zasięg filmu: 83285, czas trwania, 10m 17s, ocena 990, zaangażowanie: 892. ...

Jedź bezpiecznie odc. 687 (niebezpieczne polskie autostrady cz. 1)

- W trosce o Wasze bezpieczeństwo prezentujemy komentarz do sytuacji taranowania Skody przez BMW umieszczony na https://www.youtube.com/watch?v=7MDgf4xK9iE. Jest to prosta matematyczna analiza tego zdarzenie która pokazuje, że wielu komentujących ma problemy z matematyką. Słaba wyobraźnia matematyczna prowadzi do błędnej oceny odległości i prędkości a w konsekwencji do katastrofy. Niektórzy komentujący mylą się o kilkaset procent co czyni ich wywody zatrważającymi. Przeczytajcie zanim zabijecie siebie i innych. Polska przoduje w ilości wypadków na autostradach w UE.

poniżej wspomniany komentarz
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzięki temu, że słupki hektometrowe są idealnie widoczne - można w miarę dokładnie wszystko policzyć...
W okresie od 13:47:06 do 13:47:34 pojazd filmujący przejechał dystans 800m, co daje średnią prędkość 102 km/h.

Fakt - administracyjnie dozwolona prędkość na autostradzie w Polsce wynosi 140 km/h.

Nota bene jest to ewenement w całej Europie, gdzie w większości krajów limit wynosi 130 km/h...
W Wielkiej Brytanii - wynosi 70 mph, czyli 112 km/h.
W Niemczech - na wielu odcinkach nie ma ograniczeń... Na takich, gdzie są trzy pasy ruchu w jednym kierunku i nie ma dużych wzniesień...
Nawet tam jednak - zalecana prędkość wynosi 130 km/h.

Wróćmy do naszego przypadku.
Rzeczywista prędkość pojazdu filmującego wyniosła około 102 km/h.
Kierowca zazwyczaj posługuje się prędkościomierzem zainstalowanym w pojeździe - który z samej zasady ma zawyżać (!) wskazania.
Co najmniej o 5 km/h (biorąc pod uwagę nakaz, że 0 ≤ Vrz – Vpom ≤ (Vpom/10) + 4 km/h oraz fakt, że dopuszczalny błąd tego przyrządu pomiarowego wynosi 1%), jednak bardziej prawdopodobne jest jakieś 8-10 km/h.
Filmujący widział zatem swoją prędkość jako ~110 km/h.

Widoczność - można ocenić na podstawie mijanych wiaduktów.
Zarysy pierwszego wiaduktu pojawiają się 13:47:09, filmujący przejeżdża pod nim 13:47:20, po pokonaniu jakichś 350 m.
Na tej podstawie widoczność można ocenić na jakieś 300-400 m.

Można zatem chyba uznać, że 110 km/h jest to prędkość dostosowana do istniejących warunków drogowych...?

Tymczasem prędkość, z jaką rozpędzone bmw wjechało w skodę - niewątpliwie była już ZREDUKOWANA...
Biorąc pod uwagę stan nawierzchni - nie sposób uwierzyć, aby kierujący bmw chciał przecisnąć się pomiędzy filmującym a uderzoną skodą bez zwalniania...

W mojej ocenie - ten manewr nie wynikał bynajmniej z niecierpliwości kierowcy bmw - lecz z faktu, że taki manewr był już JEDYNĄ SZANSĄ na uniknięcie kolizji.

Powstaje zatem pytanie: dlaczego kierujący bmw nie zdążył wyhamować przed pojazdem poruszającym się z rzeczywistą prędkością co najmniej 102 km/h?
Skoro nie dał rady skutecznie wyhamować, znaczy to, że:
- stan nawierzchni nie pozwalał na wystarczająco efektywne hamowanie (co zimą raczej nie jest niespodzianką),
- kierujący bmw zbyt późno zauważył, że lewy pas ruchu jest zajęty (z powodu ograniczonej widoczności).

Już każda z tych okoliczności oddzielnie (ich koniunkcja - tym bardziej) sprawia, że twierdzenie, iż kierujący bmw miał prędkość stanowczo zbyt wysoką i rażąco niedostosowaną do warunków - polega na prawdzie.

Wróćmy zatem do kierowcy filmującego.
Skoro kierowca bmw dostrzegł go na tyle późno, że nie był w stanie wyhamować i MUSIAŁ ratować się ucieczką na prawy pas (niestety również zajęty) - to w jaki sposób miałby go dostrzec kierowca pojazdu z kamerką...?
RADAREM? SONAREM? TERMOWIZOREM?

Mgła działa we wszystkie strony tak samo - skoro nie widać do przodu, to do tyłu również...
Ergo - kierujący pojazdem filmującym nie widział bmw, skoro kierujący bmw w tym czasie nie widział jeszcze pojazdu z kamerką.

Tak więc niestety... sorry... ale 100% winy spoczywa na kierowcy bmw.
Kierujący pojazdem filmującym mógł oczekiwać, że w takich warunkach pogodowych nie znajdzie się żaden dureń jadący z prędkością, która po zauważeniu przez tegoż durnia przeszkody - pozwala mu na dystansie 400 m jedynie ZREDUKOWAĆ prędkość do jakichś 140 km/h - z jaką rzeczony dureń wyprzedził prawym pasem pojazd z kamerką.

Wyobraźmy sobie nieco inną sytuację.
Zamiast skody - jedzie ciągnik siodłowy z naczepą; wprawdzie administracyjna prędkość wynosi 80 km/h, jednak kierowcy (m. in. po to, aby zredukować różnicę prędkości względem samochodów osobowych...) jadą na tzw. "odcięciu", czyli z prędkością, na jaką pozwala homologowany ogranicznik prędkości, tzn. 90 km/h.
Zamiast filmującego - jedzie autobus; na autostradzie dopuszczalna prędkość autobusu spełniającego określone warunki techniczne - wynosi 100 km/h i na tyle jest ustawiony obowiązkowy ogranicznik.
Oba pojazdy nie mają technicznej możliwości osiągnięcia wyższych prędkości.

Co wówczas robi kierowca bmw...?
Rozmazuje się na drzwiach od naczepy lub podziwia wnętrze komory silnikowej autobusu.

Nawiasem mówiąc - ten film mógłby stanowić doskonałe uzasadnienie dla wprowadzenia obowiązkowych, cyklicznych i wnikliwych badań zdrowotnych i psychologicznych dla WSZYSTKICH kierowców, a nie tylko dla tych, którzy pobierają wynagrodzenie za pracę za kółkiem.
Brak umiejętności przewidywania skutków swoich działań, skłonność do ryzyka i łamania przepisów, błędna ocena odległości i prędkości, wreszcie brak instynktu samozachowawczego - powinny wykluczać z grona kierowców w ogóle, a nie tylko nie dopuszczać do wykonywania zawodu kierowcy (tak samo zresztą, jak wady słuchu, zła koordynacja wzrokowo-ruchowa, słuchowo-ruchowa, brak widzenia przestrzennego, słabe widzenie zmierzchowe i wszelkie inne cechy, które obecnie są badane tylko u kierowców zawodowych).
(źródło - https://www.youtube.com/watch?v=7MDgf4xK9iE)
- Stefan na rower buraczyno!
- Fotoradary co kilometr. Polska to kraj pijaków i piratów drogowych.
- No i co, potrzebne Ci to było p. Stefanie?
- Nakupowali wieśniaki z budowy w Niemczech, czu Austrii BMki - Ałdi , i leczą kompleksy na drodze; "jo łostani nie bede jechoł bo mom lepse ałto " :D masakra tej tępoty umysłowej nie da się wykorzenić, bo - jak to Korwin kiedyś powiedział - więcej na tym świecie debili, niż normalnych i zdroworozsądkowo myślących ludzi...więc niech głupota sama podlega auto-destrukcji...- byle niewinne osoby nie musiały przez takie oszołomstwo ginąć na drogach...
- 3:55 No właśnie tak to w Polsce wygląda, że takie dziady/szeryfy blokują lewy pas mimo obowiązku jazdy przy prawej krawędzi jezdni bo wyprzedza ciężarówkę która jest w odległości kilometra. Kierowca BMW bardzo dobrze się zachował. A dziadowi odebrałbym prawo jazdy za stwarzanie zagrożenia w ruchu lądowym.
- Kto tak się ślimaczy przy wyprzedzaniu Skody mając tak duży odstęp.
- Brawo Panie Marku👏
Moze w koncu Ci tępi kierowcy zrozumieją bo niektorzy maja mozgi wielkosci orzecha wloskiego i przez nich dochodzi do takowych sytuacji jak pokazana.
Chcial byc chwile szybciej i proszę... o malo by ludzi nie zabil
Ten mandat co dostal to jakas KPINA !!!
- Bardzo fajny odcinek :) Trzymajcie się dzielnie :)
- co za idiota
- Tu też można więcej doczytać brama garażowa wrocław, zawsze to jest też przydatne.
- ten filmik o bmw i skodzie byl o tym ze typ pedzil bmw lewym pasem i koles mu zajechal droge i skrecil tym bmw zeby nie uderzyc w niego ale nie wymanewrowal na prawym pasie i uderzyl w skode. To jest stary filmik to chyba kazdy wie
- Miał Pan do pewnego momentu racje, ale twierdzenie że to było wyprzedzenie, jest żenujące. Proszę spojrzeć jak wyprzedzał Pan czerwoną KIA sportage. To ta KIA wedle zasady ruchu prawo stronnego, powinna Panu umożliwić jazdę, a nawet wyprzedzanie środkowym pasem. To spowodowałoby że Pan nie musiałby wykonywać manewru wyprzedzania na lewym pasie. Wgl nie mówi Pan o patrzeniu w lusterka podczas manewru wyprzedzania, co jest katastrofalnym błędem. Ten kierowca z filmiku jeżeli chciał jechać z podobną prędkością co Skoda to niech jedzie za nią a nie dokonuje manewr wyprzedzania, zwłaszcza że nie doszacował prędkości pojazdu które wykonywało na nim (Czarne BMW) manewru wyprzedzania i BMW ratując auta, nie łamiąc przepisów(nie zjeżdżając na pas awaryjny) niestety uderza w Skode. Ja to tak widzę, bo Pan to manewr wyprzedzania dokonał dosyć sprawnie, jednakże tak jak pisałem wcześniej to KIA powinna zjechać na prawy pas, a następnie Pan, jeżeli planuje jechać NIE szybciej niż KIA lub wykonać manewr wyprzedzania KII środkowym pasem z ZAMIAREM szybszej jazdy.
- Z komentarzy pod tym filmem wynika, że jak ktoś jeździ ponad 140 km/h, to jest święta krowa i wszyscy mają mu uciekać z drogi, bo to pojazd uprzywilejowany.
- Pan prowadzący chyba nie widział, że jak się w Warszawie jedzie prawym pasem z prędkością przekroczoną o 20 km/h, to i tak wszyscy z lewej i z tyłu wyprzedzają ten samochód.

Na drodze zwykłej, gdzie jest ograniczenie do 50 km/h, ale jest 3-4 pasmowa w jedną oraz drugą stronę. W sezonie zimowym jest już grzeczniej.
- Jak mamy taki instruktor jazdy jak ten dziadek to sie nie dziwie ze tyle wypadków jest za czasow komuny byly 3 auta na drodze a dziadek nadal w szoku co sie dzieje 😂
- Wyprzedzanie ZAWSZE powinno być jak najszybciej i jak najdynamiczniej wykonane :)
- dziadek jedyne co bym ci dal prowadzic to wozek inwalidzki
- Ten dziadek to przez andropauze taki glosik ma?
Bo jezdzi jak bez jaj to napewno.
Polaczkowaty cebulizm na drodze, bo ktos ma bmw pfff
- Jazda na Janusza. Bo mozna 140 to ja bede jechal 140 lewym pasem i koniec... No i winny oczywiscie BMW bo jak on mogl wyprzedzic z prawej? Zawsze myslalem ze jak jest miejsce na prawym pasie to zjezdzam i kontynuuje jazde tym pasem do czasu kolejnego wyprzedzania. A to ze BMW jedzie 160 czy 200 to jego sprawa i jego prawo jazdy. Chce tyle jechac niech jedzie ja mu przeszkadzac nie bede tak jak Wy na tym filmiku...
- "150 km/h jest już lekkim szaleństwem"... Po prostu ręce mi opadają, jak takie leśne dziadki wypowiadają się na tematy o których wiedzą mniej niż Jakuci o hodowli jedwabników... Na filmie widać ewidentnie, że manewr wyprzedzania był przeprowadzany na tyle mało dynamicznie, że w bezpośredni sposób przyczynił się do zderzenia Skody z X5.